Drzewiarz Jasienica - BKS Stal 0:2

TEKST
03 sierpnia 2013 , 18:50
Drzewiarz Jasienica - BKS Stal 0:2

BKS Stal pokonał Drzewiarza Jasienica i awansował do kolejnej rundy Pucharu Polski.

Drzewiarz Jasienica - BKS Stal 0:2 (0:1)

Bramki: Uzoma (15'), Pontus (86')

Żółte kartki: Brychlik

Drzewiarz: Zieliński, Basiura, Mrozek, Fizek, Sibouh, Romanowicz, Łoś, Kozioł, Janik (71. Pierzga), Lapczyk, Juroszek
 

BKS Stal: Kozik, Kopeć (67. Sieńkowski), Sornat, Antczak, Zdolski, Rucki (46. Brychlik), Wójcik, Łybyk (46. Czaicki), Caputa, Luke (46. Dwornik), Pontus


W meczu pierwszej rundy Pucharu Polski bielszczanie zmierzyli się na wyjeździe z  czwartoligowym Drzewiarzem Jasienica. Faworytem spotkania byli podopieczni trenera Jana Furlepy, ale gospodarze nie zamierzali tanio sprzedać skóry. To właśnie zespół trenera Marcina Biskupa jako pierwszy miał okazję do zdobycia gola, jednak dośrodkowanie z prawej strony minęło wszystkich atakujących. Odpowiedź bielszczan nastąpiła w 13. minucie. Dośrodkowanie Zdolskiego dotarło do niepilnowanego na piątym metrze Pontusa, który strzelił głową. Wydawało się, że piłka musi wpaść do bramki, tymczasem fantastyczną interwencją popisał się były bramkarz BKS Stal - Rafał Zieliński. Dwie minuty później było już jednak 1:0 dla bielszczan. Na strzał zza pola karnego zdecydował się Uzoma Luke, a piłka wpadła do bramki obok interweniującego Zielińskiego. Bielscy piłkarze kontrolowali wydarzenia na boisku, a sam Luke miał jeszcze kilka okazji do zdobycia gola, jednak albo jego strzały nie były już tak precyzyjne jak ten pierwszy, albo świetnie w bramce spisywał się Zieliński. Drzewiarz najlepszą okazję do wyrównania miał w 23. minucie, kiedy to po błędzie bielskich obrońców sam przed Kozikiem znalazł się Janik. Strzał pomocnika gospodarzy był jednak w środek bramki i Kozik świetnie sobie z nim poradził. Do przerwy więcej bramek już nie padło, a bielszczanie schodzili do szatni przy minimalnym prowadzeniu. 

W drugiej połowie wciąż stroną przeważającą byli goście. W 57. minucie idealną okazję na podwyższenie rezultatu zmarnował Brychlik. Wcześniej wprowadzony po przerwie pomocnik bielszczan sam wywalczył piłkę, zwodem minął obrońcę i gdy miał przed sobą tylko bramkarza strzelił, ale niecelnie. W 78. minucie piłka po strzale Brychlika zmierzała już w światło bramki, ale tym razem świetnie spisał się Zieliński, który końcami palców wybił piłkę na rzut rożny. W końcówce spotkania BKS znów przycisnął, ale nie potrafił strzelić gola z ataku pozycyjnego. Udało się jednak po stałym fragmencie gry. Z rzutu rożnego dośrodkował Zdolski, a głową bramkę zdobył Pontus. Kilka minut później sędzia Wajda zagwizdał po raz ostatni, a BKS i jego kibice cieszyli się ze zwycięstwa i awansu do kolejnej rundy Pucharu Polski.